Ciekawostki

Dlaczego się całujemy?

Dlaczego się całujemy?

Przeciętny człowiek poświęca pocałunkom 2 160 minut swojego życia. Rekord świata w całowaniu wynosi 58 godzin 35 minut i 58 sekund. Jeden pocałunek przenosi nawet 80 mln bakterii. Ale dlaczego właściwie się całujemy?

 

Dlaczego całujemy się ustami?

Otóż nieprzypadkowo całujemy się tą samą częścią ciała, którą jemy. Całowanie jest pochodną przekazywania pokarmu z ust do ust. Dziś obserwujemy to szczególnie u ptaków, które tak jak nasi ewolucyjni przodkowie, w ten właśnie sposób karmią swoje młode. Do niedawna jeszcze ludzkie matki w ten sam sposób karmiły niemowlęta i małe dzieci, choć może nam się to wydawać mocno nieprawdopodobne. Zanim pojawiło się mleko w proszku oraz dania w słoiczkach ta forma była jedyną, dzięki której małe dzieci mogły przyswoić stały pokarm. 

 

Po co wymieniamy ze sobą ślinę?

Inną korzyścią jest wymiana śliny i wszystkiego, co w tej ślinie się znajduje. Brzmi niezbyt apetycznie, ale taka wymiana flory bakteryjnej między matką a dzieckiem pozwala budować malcowi lepszą odporność na patogeny (jeśli oczywiście matka jest zdrowa). Ponadto ślina matki zawiera częściowo strawiony już pokarm oraz enzymy trawienne, których dziecko jeszcze nie jest w stanie samo wyprodukować. Dzięki temu niektóre witaminy, jak choćby B12 dziecko przyswaja znacznie lepiej. Takich bonusów nie zapewnia przecier w słoiczku 😉

Poprzez taką wymianę śliny matka jest w stanie ocenić również stan zdrowia swojego malca. Podobnie samice wykrywają poziom testosteronu samców. Stąd właśnie po jednym pocałunku wiemy już, czy iskrzy i czy motyle latają w brzuchu, czy nie… Zupełnie poza świadomością wychwytujemy chemiczne sygnały, informujące nas o tym, czy ten konkretny człowiek ma odpowiedni dla nas zestaw genów, przeciwciał, poziom hormonów, itd.

 

Czemu ludzie zaczęli się całować?

I tak oto ludzie pierwotni zaczęli więc na wzór tejże relacji matka-dziecko wybierać sobie partnerów. Dobrze całująca osoba uosabiana była z dobrym żywicielem, a więc dawała lepsze prognozy w kontekście wychowywania potomstwa.

Całowanie się jest przyjemne – to wiemy wszyscy. Całowanie się jest też dla nas dobre – namiętny pocałunek spala 2-3 kcal na minutę i uwalnia do krwi adrenalinę i noradrenalinę, które podnoszą nam tętno. Dzięki temu częste całowanie się sprzyja obniżaniu poziomu cholesterolu i hormonów stresu we krwi. Usta to też jedna z pierwszych rzeczy, jakie dostrzega noworodek. Od narodzin do 4 miesiąca życia dostrzega on wyłącznie to, co znajduje się nie dalej niż 20-25 cm od jego twarzy. To tyle, ile wynosi odległość główki dziecka od… twarzy matki podczas karmienia piersią! Od narodzin usta towarzyszą więc temu, co bliskie, ciepłe, serdecznie i intymne.

 

Całujmy się!

Pocałunek dziś symbolizuje miłość, namiętność, intymność, ale też szacunek czy pokój. I nie bez powodu jak widać, ponieważ jego korzenie sięgają głębokich, bliskich i opartych na bezgranicznym zaufaniu relacji matka-dziecko, w której jedna strona troszczy się najlepiej jak umie, a druga bezgranicznie ufa. Zetknięcie się ustami ewolucyjnie więc jest wyrazem bezgranicznej bliskości, głębokiej intymności i troski oraz pełnego zaufania.

Pielęgnujcie więc tę wyjątkową zdobycz ewolucyjną i całujcie się jak najwięcej!

 

Więcej ciekawostek na:

https://anthropology.net/2007/03/09/why-do-we-kiss/

https://www.psychologytoday.com/intl/blog/let-their-words-do-the-talking/201212/odd-facts-about-kissing

https://www.crazynauka.pl/pocalunek-przenosi-80-mln-bakterii/

Dodaj komentarz

Kliknij, aby dodać komentarz