O co boicie się zapytać...

Łóżkowe rozmowy – najlepszy sposób, na poprawę stosunków…

Rozmowa o seksie

Łóżkowe rozmowy – dla jednych jest to coś zupełnie naturalnego, inni na samą myśl dostają gęsiej skórki (i to nie z podniecenia). Ci pierwsi mają lepszy seks. Dlaczego tak uważam? Bo otwartość i szczerość w kontekście seksualności jest najważniejsza, jeżeli chcemy zbudować satysfakcjonujący związek.

Czasem, by mieć lepszy seks, wystarczą łóżkowe rozmowy

To naprawdę takie proste – i trudne zarazem. Jeśli masz problemy z otwieraniem się przed drugą osobą i czujesz się zażenowana na samą myśl o rozmawianiu na ten temat, nawet z tak bliską osobą jak Twój partner, to rozumiem, że musi być Ci ciężko. Jednak musisz zrozumieć, że problem leży w Tobie, a z blokadą psychiczną również można sobie poradzić. Czasem jest to dużo łatwiejsze, niż nam się wydaje – a nawet powiedziałabym, że zawsze jest łatwiejsze. Bo gdy myślimy o takiej rozmowie mając negatywne nastawienie, to w naszej głowie pojawiają się tylko i wyłącznie czarne scenariusze. Nie powinnaś się bać, że staniesz się pośmiewiskiem, a wręcz przeciwnie. Skoro nie wstydzisz się uprawiać z nim seks, dlaczego boisz się z nim o tym porozmawiać? Przecież nawet na taki wstydliwy temat jak seks można rozmawiać tak, by było to po prostu zabawne.

Rozmowa o seksie, byle nie podczas seksu

Mimo, że jestem wielką zwolenniczką otwartości i szczerości w związku i łóżkowych rozmów, to wcale nie uważam, że każda chwila jest dobra na rozmowę. Jak się okazuje, rozmowa o seksie akurat w jego trakcie może być najgorszym z możliwych momentów. Nie ma nic złego w komunikowaniu się podczas stosunku, ale po co się rozpraszać? Wystarczy, że zasygnalizujecie sobie, co jest fajne, a co nie. Resztę zostawcie „na potem” – rozmawiajcie wtedy, gdy jesteście zrelaksowani. Według mnie to zadziała najlepiej.

Sięgnij po dobry film

A najlepiej obejrzyjcie porno. Tak, dobrze widzisz – wspólne oglądanie filmów pornograficznych może być świetnym sposobem, aby trochę się z nich poduczyć. Nie chodzi o to, aby dokładnie odtwarzać filmowe scenariusze, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wymienić się opiniami. W stylu „to mi się podoba, a to nie”.

…lub inne pomocne akcesoria

Jeśli książka nie jest wystarczającą bazą pod łóżkową rozmowę, spróbujcie zagrać ze sobą w grę, która sprowokuje do rozmawiania o seksie. Istnieje niezliczona ilość gier, które opierają się na komunikacji seksualnej, a grając w nie możecie przy okazji dowiedzieć się czegoś o swoich seksualnych potrzebach i fantazjach. Sztuką jest użyć niezobowiązującej gry tak, by wejść w głęboką, poważną konwersację.

Zabawcie się!

Jeśli jesteście bardziej odważni i spontaniczni, wykorzystajcie to. Jeśli nigdy nie bawiliście się w łóżku z zabawkami, zakup wibratora będzie doskonałym pretekstem do tego, by pogadać. Wbrew temu, co sądzą niektórzy, zabawek erotycznych używają wszyscy. Sama kiedyś nieco wstydziłam się przyznać przed koleżankami, że używam wibratora. Jednak gdy się okazało, że nawet te z nich, które uważałam za dość pruderyjne, doskonale znały się na sypialnianych akcesoriach – przestałam się wstydzić. I dzisiaj uważam, że nikt nie powinien, a szczególnie z partnerem czy partnerką. Tym bardziej, że nowoczesne zabawki dla dorosłych często są przeznaczone do wspólnej zabawy. Uwierzcie – potrafią zrobić wiele dobrego. Zresztą, samo czytanie instrukcji z partnerem może być zabawną sytuacją, która może przerodzić się w długą, głęboką i pełną dobrych wniosków rozmowę.