Orgazm instant, czyli recenzja stymulatora łechtaczki Lelo Sila

Czym jest Sila? Jest to najnowszy bezdotykowy stymulator łechtaczki od jednej z najbardziej znanych marek zabawek erotycznych - LELO. Zastosowana technologia soniczna, wytwarza fale stymulujące całą łechtaczkę, a nie tylko jej widoczną część. Mianem kultowej, można nazwać jej poprzedniczkę Sonę, która niezaprzeczalnie okazała się bestsellerem i podbiła wiele serc użytkowniczek zabawek erotycznych na całym świecie! Czym różni się Sila? Przede wszystkim designem. Innowacyjna budowa, znacznie poprawia komfort użytkowania, poprzez idealnie leżący w dłoni kształt. Nowa propozycja od Lelo jest lżejsza i mniejsza, ale otwór stymulujący jest większy i wyprofilowany w taki sposób, by zapewnić maksimum rozkoszy. Znaczną różnicę można zauważyć również, biorąc pod uwagę czas pracy na pełnej baterii. Flagowa Sona 2 Cruise po pełnym naładowaniu oferuje 1 godzinę zabawy, Sila aż dwa razy więcej! Jak jest w praktyce?

Bezkonkurencyjna rozkosz

Po wypróbowaniu kilku bezdotykowych stymulatorów konkurencyjnych producentów, nie wiązałam zbyt wielkich nadziei z Silą. Testowałam zarówno najniższą, jak i jedną z wyższych półek cenowych, dlatego nie sądziłam, że nowość od Lelo, będzie mnie w stanie czymkolwiek zaskoczyć. Otóż zaskoczyła. Po raz pierwszy w moje ręce, trafił gadżet, co do którego nie mam jakichkolwiek zastrzeżeń.

Lelo Sila recenzja

Stymulacja – satysfakcja

Na pierwszą randkę zabrałam Silę do wanny. Jest to dla mnie nie tylko miejsce kojarzące się z dbałością o higienę, ale również z relaksem i odprężeniem. Dzięki temu, że jest to wodoodporny gadżet, mogłam sobie na taką sesję pozwolić. W łazience nie ma rozpraszaczy, może być jednak ulubiona muzyka w tle, gorąca woda i przyjemny blask pachnących świec, co wprawia mnie w odpowiedni nastrój. To idealny moment na skupieniu się na sobie i swoich potrzebach (również tych intymnych). I kiedy tak leciała ta piosenka, pachniała ta świeca, a ciepła woda i piana otulały moje ciało, nadszedł moment na konfrontację. Wtedy się to stało, uruchomiłam Silę i po kilku sekundach po mojej skórze przeszedł ten przyjemny elektryzujący dreszcz. Okazało się, że mogę naprawdę szybko osiągnąć satysfakcję. Zaskakująco szybko!

Do dwóch razy sztuka

Po niespodziewanym sukcesie pierwszego razu z Lelo Sila, postanowiłam podnieść poprzeczkę i zafundować jej zupełnie inne pole do popisu. W końcu te wszystkie świece i ta muzyka i cieplutka woda, mogły mieć wpływ na wynik testu. Dlatego drugi raz odbył się w odmiennym środowisku – nie SOLO, a z partnerem, nie w wannie, a w łóżku. Gra wstępna z jej użyciem okazała się bardzo efektywna, zaskakująco szybko wpadłam w ten namiętny nastrój, który stał się satysfakcjonującym wstępem do stosunku z ukochanym.

Orgazm wielopłaszczyznowy

Każdy na pewno zdaje sobie sprawę z faktu, że stymulacja więcej niż jednej sfery erogennej, pozwala na osiągnięcie zupełnie nowych doznań. Sila okazała się być również urozmaiceniem tradycyjnej penetracji. Jej innowacyjny kształt, pozwala na użycie jej nie tylko przed, ale również w trakcie seksu, dzięki czemu zapewnia niesamowitą ekscytację.

Recenzja Lelo Sili

Od łechtania, po intensywne doznania

Po kilku miesiącach użytkowania nie znalazłam najmniejszej wady lub aspektu, który mógłby zostać rozwiązany w inny sposób (a należę do tych wymagających). Mam wrażenie, że im dłużej jest ze mną, tym jeszcze lepiej się rozumiemy. Przez ten czas regularnie po nią sięgam. Bezdotykowy stymulator łechtaczki od Lelo, idealnie sprawdza się podczas samomiłości, gry wstępnej, czy podczas stosunku. Jest wodoodporny, co pozwala na użycie go w mokrych warunkach, niesamowicie cichy, co zapewnia dyskrecję, posiada 8 trybów, oferujących szeroki wachlarz doznań od delikatnego łechtania, po intensywne doznania oraz wykonany jest z niezwykle miękkiego silikonu. Bateria pozwala na naprawdę wiele upojnych chwil, dzięki czemu spada ryzyko rozładowania się zabawki w trakcie zabawy. Zaprzyjaźniłam się z falami sonicznymi, jakie oferuje Sila i nie zamierzam się z nimi rozstawać. Po raz kolejny gadżet od Lelo zapewnił sobie zasłużone pierwsze miejsce wśród ulubieńców. Polecam go każdej znajomej, która poszukuje czegoś „wow” i ani razu nie spotkałam się z rozczarowaniem.

Ocena ogólna: 10/10